Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
stillwaitingforsth
10:16
XX wiek był wiekiem nerwic i histerii. XXI wiek jest wiekiem depresji i nałogów.
Na każdym rogu czeka na Ciebie informacja o ludziach sukcesu. Kobiety o wytoszopowanych twarzach, równych białych zębach i blond włosach zrobiły karierę w korporacji i teraz polecają Ci wyborną opiekę medyczną. Musisz zdążyć odnieść sukces zawodowy, zdobyć wyższe wykształcenie, znaleźć idealnego partnera, założyć rodzinę, kupić mieszkanie, wychować dziecko, kupić samochód, założyć własną firmę, napisać książkę, zrealizować pomysł na bloga, grać w tenisa, interesować się polityką, interesować się polityką zagraniczną, wiedzieć, kto dostał Nobla z literatury, przeczytać to, co napisał ten, który dostał Nobla z literatury, znać minimum jeden język obcy, znaleźć czas dla siebie, zrobić remont, oddychać, umyć kibel, pójść na te drugie studia, na które naprawdę chciałeś pójść, ale nie poszedłeś, bo teraz możesz, a szkoda życia. Musisz namalować te wszystkie obrazy, które chcesz namalować, napisać sztukę, zrobić sam łódź, nauczyć się jeździć na nartach, nauczyć się medytować, kupić nowe łóżko, nie martwić się komentarzem na fejsbuku, pójść do fryzjera, pojechać do Azji, zmienić pracę, zmienić żonę. 
A Ty zamiast tego siedzisz przed telewizorem. Wpierdalasz te czipsy i wafelki. Znowu poszłaś na imprezę i nawaliłaś się jak świnia, nie jesteś pewna, co mówiłaś, i chyba przespałaś się z tym gościem, którego nawet nie lubisz. Kupiłaś kolejną sukienkę albo kolejną godzinę szukasz butów w internecie. I myślisz sobie: "od wszystkiego się można uzależnić, nawet od czekolady".
Tak. Od wszystkiego można się uzależnić. I zupełnie nieważne, czy jesteś alkoholiczką, narkomanką czy chłopakiem, który znowu wyrwał laskę na jedną noc i słabo się z tym czuje, bo miał już tego nie robić. (...)
Powtarzać, powtarzać, bo tak jest przyjemnie. O jak przyjemnie. A jak powtórzę jeszcze raz, to znowu będzie przyjemnie. Chcę, żeby było przyjemniej. I nie będę musiał myśleć. I nie będę musiał czuć. Chociaż co to jest to, co ja czuję? To jakiś pusty sześcian o kolorze betonu, chropowaty. Tam mieszkają myśli, które mam o sobie: "Nie daję rady. Miałem nagrać płytę. Dlaczego nie wyjeżdżam mieszkać za granicą? Dlaczego nie odkładam pieniędzy? Dlaczego boję się rozmawiać? Jestem gruba".
Nałóg bierze się z nieustającej potrzeby odczucia ulgi. Bo sam już kurwa nie możesz ze sobą wytrzymać.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl